czwartek, 7 kwietnia 2011

Karta kredytowa w Polbank - zdziwienie

Jako że spędzam trochę czasu za granicą i robię zakupy online w obcych walutach to postanowiłem założyć kartę kredytową w Polbanku. Oferuje ona bezpośrednie przewalutowania ze wszystkich walut, bez dodatkowych prowizji. Jest to niewątpliwa przewaga tej karty wobec całej reszty kart. Dodatkowo zapewnia ona zwrot 1% wydatków.

Wszystko wygląda pięknie na obrazku poniżej:











Oraz w opisie karty, który widzimy po wejściu w szczegóły:

Teraz Karty Prestiżowe inteligentnie tną koszty i oddają pieniądze! Zapewniają Ci zwrot części wydatków - nawet do 600 zł rocznie. To wyjątkowe karty dla bardzo wymagających: łączą najlepsze cechy różnych kart i oferują bardzo wysoki limit kredytowy.

Karty Prestiżowe zapewniają:

  • zwrot części kosztów każdych zakupów
  • bardzo wysoki limit kredytowy – nawet 100.000 zł
  • kredyt bez odsetek nawet przez 56 dni
  • zakupy na raty - nawet rok bez odsetek
  • kontrolę wydatków przez serwis SMS
  • bogaty pakiet ubezpieczeń dodawanych do karty
  • usługi Concierge
  • serwisy awaryjne

Dodatkowy zwrot 1%, wydatków i aż do 600zł rocznie. Wydawać by się mogło świetna sprawa.
Od razu tez przy zakładaniu karty powiedziałem miłemu panu z obsługi, że nie chcę żadnych ubezpieczeń.

Wszystko było pięknie, niestety tylko do czasu pierwszego wyciągu.
Tak widzimy dla przykładu 10,10zł premii, a tuż obok 1,01zł opłaty za ubezpieczenie na życie. Jakie znowu ubezpieczenie mówię sobie.

Dzisiaj byłem w banku wyjaśnić sytuację i okazuje się, że to ubezpieczenie jest obowiązkowe!!!

W takim razie reklamy o zwrocie 1% i do 600zł rocznie są po prostu śmieszne i kłamliwe.

Powinny brzmieć: 0,9% zwrotu i do 540zł rocznie. Mnie jako klienta strasznie denerwują tego typu reklamy z haczykiem.

Dodatkowo, chciałbym powiedzieć kilka słów o "świetnych" wyciągach z karty kredytowej. Na bieżąco nie mamy szans zobaczyć otwartego wyciągu. Dostępny jest dopiero po zamknięciu okresu rozliczeniowego. Żeby dowiedzieć się o naszych bieżących transakcjach musimy zadzwonić na infolinię...
Ale nawet jak jest dostępny to jego funkcjonalność jest tragiczna. Żeby zobaczyć ile rzeczywiście kosztowała nas dana transakcja w obcych walutach trzeba dodatkowo klikać w każdą transakcję.

Na domiar złego, ostatnio na stronie Polbanku pojawiły się reklamy serwisu z wyciągami. Mówię sobie, wreszcie sprawdzę łatwo i sprawnie swój wyciąg. Nic bardziej mylnego.

Strona startowa wygląda tak:

W celu rejestracji w kolejnym kroku proszeni jesteśmy o login, dane PESEL i numer dowodu osobistego. Niestety PESEL-u i numeru dowodu osobistego nie jesteśmy w stanie wprowadzić. Próbowałem na dwóch przeglądarkach internetowych, tj. Firefox i Opera. Na obu ten sam wynik.

Dlaczego bank reklamuje serwis, który nie działa?!

2 komentarze :

Anonimowy pisze...

Sam korzystam z polbanku ze względu na konto oszczędnościowe i przyznam, że ich serwis internetowy jak infolinia jest to jeden wielki żart. Nie wspomnę już o tym, że tydzień temu dzwonili wcisnąć mi program oszczędzania "kumulus" czy jakoś tak i musiałem się po prostu rozłączyć bo gościu nie mógł zrozumieć jak to, cytuję :"nie chcę być bogaty".

DrogaDoWłasnegoM pisze...

Ja tak samo, jak chyba większość osób rozeznanych w temacie.

Co mnie śmieszy to ich niedawna oferta lokaty 6 miesięcznej na 5,5% (brutto) co daje mniej niż 4,75% netto na rachunkach Mocnooszczędzających.

A dzwonili do mnie nawet w tej sprawie, że jestem ich klientem i mają dla mnie super ofertę.

Pewnie są ludzie, którzy nie umieją liczyć i się na to łapią. Poziom edukacji w tym temacie jest u nas wciąż na niskim poziomie.

Prześlij komentarz