wtorek, 10 maja 2011

Książeczki mieszkaniowe cz. II


Czas na drugi wpis na temat starych książeczek mieszkaniowych, które posiada wciąż wielu z nas. Również ja należę do tej grupy. W dzisiejszym wpisie postaram się wyczerpać temat książeczek opisany w niedzielę: Książeczki mieszkaniowe cz. I.


Ile premii dostaniemy?

To ile premii dostaniemy wynika z dość skomplikowanego wzoru, który można znaleźć tytaj:

Premia wyliczana jest w odniesieniu do sumy wniesionych wpłat (nieprzekraczających kosztów budowy 55 m2 powierzchni użytkowej mieszkania lub 70 m2 domu jednorodzinnego). Na potrzeby wyliczenia premii Prezes GUS ogłasza cenę 1m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, która to jest uwzględniana we wzorze.
Aby obliczyć premię samodzielnie, trzeba znać ceny 1m2 oraz stopy procentowe (wg bank naliczał odsetki) we wszystkich latach oszczędzania.

Generalna zasada jest taka, że w dniu wypłaty premii powinniśmy być w stanie zakupić tyle metrów kwadratowych (wg cen średnich), ile byśmy kupili w dniu wpłaty. Dlatego też należy zsumować składniki z każdego miesiąca wpłaty. Na końcu mnożymy je przez dzisiejsze ceny metra powierzchni użytkowej.

Na końcu artykułu podałem link do arkusza kalkulacyjnego, wg którego można w przybliżeniu obliczyć wysokość opisywanej premii oraz do artykułu z cenami 1m2 w poszczególnych latach podałem na końcu artykułu.

Oczywiście wyliczona kwota jest tylko wartością szacunkową, dokładną wartość otrzymamy po wyliczeniu w banku.


Jak ubiegać się o premię i kiedy ją otrzymamy?

Aby dowiedzieć się czy premia nam przysługuje oraz jakiej jest wysokości należy złożyć w dowolnym oddziale PKO BP wniosek o jej likwidację oraz wypłatę premii gwarancyjnej.

Ważny jest termin, w którym zgłosimy się do banku. Powinniśmy to zrobić w ciągu 90 dni od poniesienia wydatku, tj. podpisania umowy w formie aktu notarialnego lub uprawomocnienia się wpisu do księgi wieczystej. Problemem może być też to, że bank niechętnie daje pieniądze na nasze konto, co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Sytuacja bywa o tyle paradoksalna, że bank płaci deweloperami, który z kolei przekazuje te pieniądze nam.

W przypadku budowy domu jednorodzinnego, premię możemy otrzymać dopiero w momencie zaawansowania budowy w 20 procentach. Trochę inaczej może wyglądać sytuacja w przypadku zaciągania kredytu za sfinansowanie zakupu bądź budowy. W tym wypadku pieniądze otrzymamy na pokrycie wkładu własnego.

Pieniądze najczęściej zostają wypłacone w ciągu kilku tygodni. W tym czasie bank wylicza bowiem wysokość premii, z czym się zresztą nie spieszy.


Cesja książeczki mieszkaniowej

Jeżeli ktoś z naszej rodziny posiada książeczkę mieszkaniową a nie planuje kupna mieszkania / domu czy remontu (uwzględniającego wymianę okien bądź instalacji elektrycznej czy gazowej), może ją scedować na inną osobę. Możliwa jest cesją książeczki tylko między osobami spokrewnionymi w pierwszej linii pokrewieństwa, tj. pomiędzy małżonkami (nawet po rozwodzie), rodzicami i dziećmi, dziadkami i wnukami, rodzeństwem (także przyrodnim), macochą i ojczymem a pasierbami. Możemy posiadać kilka książeczek, a wówczas bank wypłaci nam premię z każdej. Premia ta nie może przekroczyć kwoty określonej ustawowo.

Cesję możemy dokonać w oddziale banku PKO BP S.A.


Opłaty związane z książeczką mieszkaniową

  1. Likwidacja książeczki z wypłatą premii – 30zł.
  2. Likwidacja książeczki bez wypłaty premii – 0zł.
  3. Cesja książeczki – 70zł.
  4. Zaświadczenie o wysokości zgromadzonych środków (wraz z premią) – pierwsze bezpłatne, każde kolejne - 25zł.


Wymagane dokumenty

Zależnie od tego, jaki cel zamierzamy sfinansować książeczką mieszkaniową, wymagane dokumenty to:

  1. Akt notarialny – przy zakupie na rynku pierwotnym inwestycji zakończonej.
  2. Pozwolenie na budowę, umowa notarialna zobowiązująca do wybudowania lokalu bądź domu, dowód złożenia w sądzie wniosku o wpis do księgi wieczystej roszczenia o ustanowienie odrębnej własności, zaświadczenie od dewelopera o wysokości dokonanej zapłaty, o numerze rachunku bankowego oraz o kosztorysowej wartości lokalu bądź domu – w przypadku kupna inwestycji na etapie budowy
  3. Umowa w sprawie partycypacji w kosztach budowy (zaświadczenie z TBS)
  4. Umowa o przekształcenie lokatorskiego prawa we własnościowe lub akt notarialny przenoszący własność mieszkania – wykup lokalu spółdzielczego
  5. Umowa kredytowa podpisana z bankiem – wkład własny w przypadku zaciągnięcia kredytu na nieruchomość
  6. Faktura VAT, protokół sprawdzenia odbiorczego instalacji – w przypadku remontu


A może jednak dalej oszczędzać?

Jeżeli nie planujemy jeszcze kupna nieruchomości możemy kontynuować oszczędzanie na naszej książeczce. Każda wpłata zwiększa wkład na książeczce oraz kwotę od której liczona będzie premia. Oszczędności te wyłączone są z „podatku belki”.

W celu kontynuowania oszczędzania możemy podpisać umowę, zobowiązując się do wpłat przez określony czas, tj. 12, 24, 36, 48 lub 60 miesięcy. Minimalne wpłaty w tym okresie to 100zł lub wielokrotność tej kwoty.

Oprocentowanie zależy od długości zobowiązania:
12 miesięcy - 2,45 proc.
24 miesiące - 3,00 proc.
36 miesięcy - 3,05 proc.
48 miesięcy - 3,10 proc.
60 miesięcy - 3,30 proc.

Co w przypadku osób, które na początku wpłaciły sporą sumę ale nie wpłacały regularnie przez 5 lat? Słyszałem opinie, że można kontynuować wpłaty, żeby otrzymać opisywaną premię. Postaram się upewnić, czy jest taka możliwość.


UWAGA!!!
Pojawiła się nowa oferta: 


Jest ona zdecydowanie bardziej korzystna od poprzednich ofert.


Przydatne linki

Ceny metra powierzchni w poszczególnych latach:

Aktualne ceny:

Ustawa:

Arkusz do obliczenia premii gwarancyjnej:


Podsumowanie

W ostatnich dwóch wpisach starałem się zawrzeć najważniejsze i najpotrzebniejsze informacje na temat książeczek mieszkaniowych, które wciąż posiada ok. 1,3 mln osób.

Mam nadzieję, że wpisy te rozjaśnią nieco ten temat. Dzięki zamieszczonym informacjom i odnośnikom możemy sami wyliczyć premię nam przysługującą.

Sam posiadam taką książeczkę, jednak z niskimi składkami. Z wyliczeń z roku 1999 wynikało, że przysługuje mi premia w wysokości 500zł, co razem z zebranymi środkami daje kwotę 700zł. Jak widzicie, nie należę do szczęśliwców dysponujących zgromadzonymi kwotami rzędu 10-20 tys. zł.

Aktualnie zastanawiam się czy nie warto kontynuować oszczędzania w celu zwiększenia zebranej kwoty, a co za tym idzie premii. W tym celu jednak trzeba się bliżej przyjrzeć tematowi obliczania premii (aktualnie nie mam dostępu do książeczki, jak tylko ją dostanę to obliczę przysługującą premię). O dalszych decyzjach na pewno poinformuję.

72 komentarze :

DrogaDoWłasnegoM pisze...

Przeliczyłem na nowo książeczkę wg załączonego arkusza i wyszła mi kwota 1730zł. Szału nie ma, ale co zrobić. Lepsze to niż nic.

Anonimowy pisze...

Przeliczyłem wg załączonego arkusza, ale nie zgadza się z wyliczeniami które robił bank. W moim przypadku na 2 książeczkach jest 78 tys. Z tego wyliczenia wyszło 82 dla tego samego okresu. Najśmieszniejsze jest to, że mając tę kasę na lokacie za ten rok urosłoby ok 5 tys. Jak to jest na książeczce? Czy skoro cena metra spadła to i wartość premii pewnie też, więc doliczając inflację zamiast 83 tys, mam 73 tys. Polska, złodziejskie państwo

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Nie do końca takie złodziejskie. Zauważ, że gdybyś te pieniądze przed dewaluacją trzymał w skarpecie to następnego dnia nie miałbyś niemal nic. A tak zawsze zostaje premia. Oprocentowanie środków faktycznie jest śmiesznie niskie.

Karolina pisze...

Wszyscy interesują się kwestią wypłaty premii gwarancyjnej, mnie natomiast zainteresowała kwestia samych odsetek. Nie orientujesz się blogowiczu kiedy one są dopisywane do zgromadzonych środków? Jak często (jaka kapitalizacja) i ile wynosi sam% (z tego co widziałam w Twoim kalkulatorze to zatrzymało się na 0,6% w 90r.) czy teraz jest taki sam procent?
Chciałabym uniknąć sytuacji że zlikwiduje książeczkę na kilka dni przed dopisaniem odsetek.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Wydaje mi się, że kapitalizacja jest miesięczna, ale jeszcze muszę się upewnić. Raczej nie czekałbym na dopisanie odsetek bo to są groszowe sprawy.

Anonimowy pisze...

Witam. I tu napiszę, by przestrzec właścicieli książeczek i kont oszczędnościowych w banku PKO. Dziś właśnie byłem zlikwidować książeczkę z premią. Kupiliśmy mieszkanie, oczywiście okazało się, że premia mi nie przysługuje, o czym za chwilę. Bardzo delikatnie mówiąc, jestem wkurzony i cisną mi się na klawiaturę naprawdę mocne słowa, jednak na publicznym forum się powstrzymam.

Otóż, dostałem od rodziców książeczkę mieszkaniową. W latach 80- tych rodzice tam regularnie wpłacali pieniądze, choć się w domu nie przelewało... Potem przyszła hiperinflacja i denominacja, na książeczce było jakieś kilkadziesiąt złotych. W połowie lat 90-tych PKO zaczęło kusić, żeby wpłacać na te książeczki, dzięki czemu będzie można zwiększyć wypłaconą premię gwarancyjną. Więc my, jak te skończone łosie, wpłacaliśmy - po 100, po 200, po 500 złotych.

Całkiem niedawno zaś nadarzyła się doskonała okazja na zakup mieszkania. I tu zaczęły się schody - otóż - zgromadzonego na książeczce wkładu z odsetkami NIE MOŻNA WYKORZYSTAĆ PRZY ZAKUPIE MIESZKANIA!!! Trzeba najpierw mieszkanko kupić, wziąć na nie kredyt, a dopiero po jakimś miesiącu PKO łaskawie wypłaci nam pieniądze. Ale mniejsza z tym - wzięliśmy kredyt, a mieszkanie musieliśmy kupić z rodzicami, bo przy naszych dochodach nie dostalibyśmy pełnej kwoty kredytu... No i to dla banku PKO jest ogromny problem, bo właściciel książeczki nie może kupić mieszkania z rodzicami... No, ale w mieszkaniu trzeba zrobić parę rzeczy, więc bardzo potrzebowaliśmy zgromadzonych tam pieniędzy - zlikwidowaliśmy więc książeczkę bez premii. Oczywiście pieniędzy nie otrzymaliśmy od ręki - nawet na to trzeba z tydzień poczekać... XXI wiek, a PKO dalej tkwi w wieku XIX... Szkoda słów.

I tu premia gwarancyjna poszła się paść. Ale znaleźliśmy też informację, że premia przysługuje także przy remoncie mieszkania (np. wymianie okien). Tyle, że nasze książeczki założone były pod koniec lat 80-tych, a więc musielibyśmy je likwidować gdzieś za... cztery lata. Więc pieniążki przepadły. Jakiś prezesik będzie miał na nowy garniturek... Gdybym wiedział, to zamiast wpłacać, jak skończony jeleń przez 15 lat na tę durną książeczkę - założyłbym jakieś konto oszczędnościowe lub lokatę w innym banku.

Reasumując: chciałbym wszystkich GORĄCO PRZESTRZEC przed bankiem PKO. To jedna wielka BANDA ZŁODZIEI! Wymyślają coraz to głupsze przepisy, żebyśmy tylko swoich premii gwarancyjnych NIE OTRZYMALI! OMIJAJCIE TEN RELIKT PRL-U SZEROKIM ŁUKIEM! Jeśli macie tam jakiekolwiek oszczędności, konta, książeczki - LEĆCIE TAM I LIKWIDUJCIE, przenoście do innego banku na jakąś dobrą lokatę lub konto oszczędnościowe! A ja im tego nie daruję, będę wchodził na każde forum, czy bloga, traktującego o bankach, kontach i książeczkach - i będę robił złodziejom antyreklamę. Nie popuszczę! Jak w tym kraju ma być dobrze, skoro złodzieje okradają nas w białych rękawiczkach i CAŁKIEM LEGALNIE?

Pozdrawiam i jeszcze raz przypominam: OMIJAĆ PKO SZEROKIM ŁUKIEM!!!

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Ale wiesz, że premii to chyba nie wypłaca sam bank tylko Państwo (tak przynajmniej ja to rozumiem).

PKO BP tylko służy jako pośrednik, a sam z siebie może wypłacić pieniądze zgromadzone na książeczce, które notabene zostały wpłacone przez Twoją rodzinę.

Hiperinflacja, itp. to możesz złożyć podziękowanie poprzedniemu systemowi w Polsce, czyli PRLowi, a po części i Rosji, która tak dzielnie sprawowała protektorat nad Polską w tamtych czasach.

Przecież sytuacja wyglądałaby zgoła odmiennie gdybyśmy byli wolnym państwem i mogli rozwijać nasze firmy bez zgody wielkiego brata.

Najlepsze lata, kiedy budowało się światowe marki, Polska przespała, nie do końca z naszej winy, tylko niszczącego systemu socjalistycznego ...

Anonimowy pisze...

Do Darka: ja oczywiście rozumiem te zawirowania systemowe itp. Stało się. Trudno. Ale, jak napisałem - po denominacji na książeczce miałem jakieś marne kilkadziesiąt złotych. I gdybym wiedział, że zamiast cudnej premii, dostanę figę z makiem, to w połowie lat 90-tych rzuciłbym tę książeczkę w najciemniejszy kąt szuflady, może kiedyś komuś by się przydała, ew. można by w tym 2016 roku wymieniać okna...

Ale nie, oni mamili, kusili: WPŁACAJCIE, pomnożycie swoją premię, itp. Nie państwo, a właśnie PKO. Więc rodzice podpisali umowę, potem ja ją przedłużyłem, wpłacaliśmy jak jacyś idioci, święcie przekonani, że dostaniemy piękną premię gwarancyjną z niezłymi odsetkami. Włącznie uzbierało się kilkadziesiąt tysięcy samego wkładu. Oprocentowanie... 3%. To dziś mamy samą inflację coś ok. 5%... Po prostu złodziejstwo i oszustwo doskonałe.

A teraz popatrz, jakie odsetki miałbym, gdybym to samo wpłacał przez te 15 lat na jakieś najzwyklejsze konto oszczędnościowe. W dodatku - miałbym ciągły i bezproblemowy dostęp do SWOICH WŁASNYCH pieniędzy! Przecież sam przepis, żeby najpierw kupić mieszkanie, a potem likwidować książeczkę z aktem notarialnym w ręce - to już jest debilizm do potęgi n... Mam jakieś xxxx zł wkładu własnego - moich WŁASNYCH pieniędzy, na które muszę jeszcze czekać ponad miesiąc? W XXI wieku? A dziś o kredyt bardzo ciężko... Po drugie - po co ktoś wymyślił te kretyńskie ograniczenia co do roku założenia książeczki? Mam czekać z dziurawymi i przegnitymi oknami w kupionym mieszkaniu do 2016 roku? Nie mogę otrzymać MOICH pieniędzy?

No cóż, ktoś się nieźle na tym obłowił, pobudował sobie zameczki i pałacyki, wymyślając cwane zasady. Przez to wielu ludzi likwiduje książeczki bez premii, albo odbiera tylko część przysługujących pieniędzy (np. jeśli kwota za wymianę okien jest znacznie niższa niż premia). Poczytałem sobie sporo postów na różnych forach... I jak coś takiego nazwać? Czyste złodziejstwo, w białych rękawiczkach, w pełni legalne i za zgodą wszystkich... Ja w każdym razie z tym bankiem nie zamierzam mieć już nic wspólnego i każdemu, kto tylko zaplanuje tam zakładać jakieś konto oszczędnościowe lub (co gorsza) nową książeczkę mieszkaniową, stanowczo wybiję to z głowy.

W przyszłym tygodniu odbieram kwotę wkładu z odsetkami, tę premię jakoś przebolejemy, zaś ten relikt PRL-u o nazwie PKO (i jemu podobne: TP, pocztę i cuchnące polskie koleje) niech szlag trafi. Zastanawiam się nawet, czy Trybunał Sprawiedliwości UE nie mógłby się zająć tematem polskich książeczek mieszkaniowych i premii gwarancyjnych. Pozdrawiam i dobrej nocy życzę.

oszukana pisze...

Właśnie odebrałam książeczkę z wyliczoną premią, od kwoty 2400 wyszło 567 zł premii-po 24 latach oszczędzania i comiesięcznego wpłacania środków. To jest jakaś KPINA ze strony naszego państwa. Za to mam kupić mieszkanie w mieście gdzie średnio m2 kosztuje ponad 8 tyś? Czuje się oszukana! Czy nie ma minimalnej kwoty premii która rekompensuje lata oszczędności i rzetelnego wpłacania środków? Czy można się jakoś dochodzić z naszym WSPANIAŁYM PAŃSTWEM o wypłatę większej kwoty??

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Niestety nie ma. Sam muszę w wolnym czasie przeliczyć jaka premia wychodzi wg wzoru z mojej książeczki, ale tak jak pisałem, będą to podobne kwoty. Jednak u mnie to premia stanowi większość, sama kwota na książeczce jest śmiesznie niska (po denominacji nie było już odkładania).

Anonimowy pisze...

W pełni zgadzam się z odczuciami, życzeniami dla tej ferajny, która zgotowała nam ten los. Brzmi to jak kiepski żart, że "mamy wreszcie WOLNOŚĆ". Tak, czekaliśmy na wolność a wraz z nią na "przyzwoitych, mądrych i właściwych ludzi, którym powierza się władzę i los państwa polskiego, znacznie lepszych od poprzedników. Być może nasze oczekiwania były wygórowane i nie zasługujemy na lepsze życie?. Proszę spróbować odpowiedzieć jak długo będą popełniane błędy i czy musimy czekać na CUD!?. Gorąco pozdrawiam wszystkich pokrzywdzonych i oszukanych. Słowami Jana Pawła II "coradzio" wspieram w wysiłkach o dobre, szczęśliwe i korzystne rozstrzygnięcie w dążeniach do upragnionego celu. Nie rezygnujmy z naszych marzeń!

Anonimowy pisze...

Jeśli wykup mieszkanie lokatorskiego na sp. własnościowe to koszt rzędu 1500zł a premii naliczonej mam ponad 12tyś to czy otrzymam resztę tzn 10500zł czy premia przepadnie?

Anonimowy pisze...

Dzisiaj zaczęłam szperać i znalazłam książeczki mieszkaniowe, swoją i brata. Brat ma wpłacone równy milion starych złotych czyli 100 zł :) jednak czytam was i zastanawiam się gdzie można skierować oficjalne pismo z żalami jakie w nas siedzą... Ostatnia wpłata była w roku 1990. stan jak pisałam wynosił 1.000.000zł w tamtych czasach można było sobie życie ułożyć za takie pieniądze, dziś za 100 zł ledwo starczy na tygodniowe jedzenie dla 3-osobowej rodziny. Sprawdziłam średnią krajową na tamte czasy wynosiła 103 zł, obecnie ok.4000 zł chociaż i tak uważam, że ta kwota to z kosmosu... ale takie są statystyki... jeśli Kowalski bije swoją żonę codziennie, a jego sąsiad wcale - to wychodzi, że biją oboje... co dwa dni.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Możesz poczekać i wykorzystać ją na remont mieszkania, wymianę okien, itp.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

A co z premią? Jakiej jest wysokości?!

Anonimowy pisze...

na zaświadczeniu z dn. 23/03/98 premia gwarancyjna wstępnie wyliczona :537,43 zł

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Czyli podobnie jak u mnie. Razem z premią mam ok. 700zł. Też wyliczane strasznie dawno. Niestety nie mam czasu teraz sam tego wyliczyć. Może zaniosę do ponownego wyliczenia i zapłacę te 30zł na cele bloga :)

Kasia K pisze...

Witam,

Również mam książeczke założoną jeszcze przez rodziców w 88 roku, od 2005 roku podpisałam oświadczenie i wpłacałam regularnie przez kilka lat co miesiac po 100zł. Po kilku latach zwątpiłam (2009), a w roku 2010 poprosiłam o wyliczenie premii i odestek. Kwota 4680, odsetki 1073, a premia to 2133 zł, co razem daje mi 7886 zł. Chciałabym teraz ta ksiażeczke scedować na rodziców zeby odzyskać pieniadze a oni sobie wymienia okna. Wg ustawy premie nabywam w 2016 roku. Czy moga oni wymienic okna wczesniej, ja przed wymiana bym scedowała ksiażeczke na rodziców? Czy trzeba czekac do 2016 roku? Czy wypłacą mi wszystko co wyliczyli mimo iz FV bedzie nizsza?
Jak to rezegrac zeby nie stracic?!

Pozdrawiam

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Niestety, obawiam się, że musicie jeszcze poczekać. Co do faktur to w sumie sam jestem nie jestem pewien, z jakiego muszą być okresu (najlepiej chyba zapytać w PKO).

Kasia K pisze...

Poczekac z wymiana okien, czy poczekac na zgloszenie sie do PKO i likwidowanie ksiazeczki? Co do FV nie znalzałam nigdzie informacji o okresie, tylko info ze mozna remont wykonac wczesniej, zanim premia przysluguje i FV nalezy przechowywac i zglosic sie do PKO po 2016r. Ale to oznacza ze likwiduje ksiazeczke przy remoncie i dostaje wszystko oprocz premii, czy moge jedynie zlikwidowac po 2016 roku, bo inaczej w ogole nie dadza mi premii.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Juz pracuje nad wpisem na ten temat

Kasia K pisze...

Byłam w oddziale banku, Pani początkowo nie była pewna, ale powiedziała że zadzwoni do centrali - Warszawy i się dowie. Dzisiaj oddzwoniła i powiedziała że na chwilę obecną tak jak pisze u nich w informatorze ze po kwietniu 2009 roku można dokonywać remontu, natomiast o likwidację książeczki zgłaszać się dopiero wtedy gdy się nabędzie prawo do premii gwarancyjnej. Inaczej się tej premii nie uzyska.
W moim przypadku to trochę długo bo styczeń 2016, ale zawsze to jest jakaś szansa na uzyskanie premii i odzyskanie własnych pieniędzy.

Anonimowy pisze...

Teraz masz "najlepsze lata", niczym nieskrępowaną i dotowaną przez UE gospodarkę rynkową, a mieszkań powstaje o wiele mniej niż za Gierka. Nie przesadzaj z tą komuną - chyba, że jesteś jesteś styropianowym kombatantem, albo pryszczatym odrostkiem, który o "komunie" wie tyle co mu IPN nabździł. "Styropian" musi jakoś usprawiedliwić swoją OBECNĄ indolencję w rządzeniu Polską, a "pryszczaty" nie ma do czego odnieść obecnej rzeczywistości, a jego odmóżdżanie trwa na lekcjach historii.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

To może kolega powie co takiego dobrego było w komunie?!

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Zgadzam się, to jest złodziejstwo. Sam zresztą mam książeczkę ze śmieszną premią. Bankructwo państwa tak się kończy.

Zresztą jak tak dalej pójdzie to czeka nas kolejne, brak emerytur, itd.

Dredzioch123 pisze...

Mam pytanie donośnie zgromadzonego wkładu. Siostra miała założoną książeczkę w 83 roku, ja natomiast w 88 roku, wpłaty były dokonywane do 93 roku. Dlaczego siostra ma "aż" 4,5tys oszczędności, a ja 570zł?
Jeśli umowa o przekształcenie lokatorskiego prawa we własnościowe zostanie podpisana przez oboje rodziców(chcemy mieć na piśmie, że są właścicielami mieszkania we dwoje), czy mama może starać się o pieniądze z książeczek( książeczki zostały scedowane na nią). Jak wyliczany jest stan oszczędności z 2 książeczek? Jest to tylko sumowanie? W który kwartale najlepiej likwidować książeczki? Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Mam pytanie czy wysokość premii może być różna np.
-gdy będę kupował mieszkanie
-gdy będę wymieniał okna
-gdy nadbudowywał dom
I od czego to zależy?

Anonimowy pisze...

Witam mam takie pytanie chciałem zlikwidowac ksiązeczke swoja i brata była w czerwcu w pko wysłali ksiazeczki do bytomia ale pani po 3 tyg zadzowniła i powidziałą ze ksiazeczki wroca z tego powodu ze mieszkanie nie kupiłem sam a pół na pól z dziewczyna ktora zyje bez slubu ... dopiero w styczniu bede mogl sie domagac zlikwidowania premii gwarnacyjnej na remont, okna wymieniłem w lipcu zapłaciłęm 3 tys złoty a na ksiazeczce mam 6 tys tak mi pani obliczyła czy jak wysle ksiazeczk iw faktura na okna to otrzymam cale pieniadze 6 tys ktore jest uzbierana z premia czy tylko 3 tys bo ja krozmawialem z kobieta przez tel z bytomia to mi mowila ze calosc ale cholera wie jak zn imi jest ... W ogole straszne zeby tak o sowje pieniadze sie upominac chory kraj

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Z tego co mi wiadomo, to zwracają całość, niestety w wielu oddziałach wmawiają jeszcze, że tylko to co na fakturach.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Czemu ma tyle a Ty mniej to powinno wynikać z wzoru i excela (cen w danym roku). Dodatkowo działa magia procentu składanego. Całość powinna zostać wypłacona z obu książeczek (dla każdej z osobna).

Co do drugiej części pytania, to zależy to od cen na danym obszarze, ceny spadają i spadać będą, więc chyba im szybciej tym lepiej.

Anonimowy pisze...

Witam
mam pytanie, czy bank bardzo skrupulatnie sprawdza przedstawione faktury zakupu? W ustawie jest napisane ze faktura może byc wystawiona na usługe. Obydwoje z mężem posiadamy ksiażeczki mieszkaniowe. Mieszkanie mamy wlasnościowe, remonty zrobione zostało nam do wymiany okno balkonowe, co niby podlega pod ustawe. Chcielibyśmy "zakombinować" i kupić sobie drzwi wewnętrzne do mieszkania. Czy uważacie ze jest to możliwe?

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Ja niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Ograniczenia są moim zdaniem głupie, każdy remont powinien się kwalifikować.

Może ktoś kto temat ma za sobą będzie w stanie odpowiedzieć.

PapaJez pisze...

Mogę dostać książeczkę na której bank w 2001 roku wyliczył premię gwarancyjną w wysokości ok 22 tys zł. Jeśli wtedy cena m2 była przez GUS wyliczona na poziomie ok 2400 zł, a dziś jest to ok 4000 czy będzie to około 36 tys. zł?

Drugie pytanie dotyczy zakupu nieruchomości na "spółkę". Czy należy się premia, jeśli kupuję z narzeczoną/dziewczyną? Czy musimy być małżeństwem? Jak to wygląda w tym przypadku?

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Co do wyliczeń to mimo wzoru, wiele osób pisze, że wyliczenia potrafią być z kosmosu. Ostateczną kwotę poznasz tylko w banku.

Odnośnie drugiej kwestii to problemem może być zapis dotyczący premii:

3) nabyciem w drodze zakupu lub zamiany, własności lokalu mieszkalnego,
stanowiącego odrębną nieruchomość, z wyjątkiem:

a) nabycia lokalu mieszkalnego na zasadach współwłasności w częściach
ułamkowych.

Stąd wynika fakt, że będziecie potrzebować ślubu (choćby cywilnego).

Zapraszam do dyskusji na forum:
PKO BP - Książeczki mieszkaniowe

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Dzięki wielkie za ten komentarz. Wnosi wiele do sprawy.

Czyli jak dobrze rozumiem, to mimo, że na okna wydałeś mniej to otrzymałeś premię w pełnej wysokości?

Anonimowy pisze...

Oczywiście - dostałem wszystko, co było na książeczce. Wielokrotnie się dopytywałem, czy tak można i zapewniano mnie, że tak i słusznie :-)

Anonimowy pisze...

Panie Darku, opisałem powyżej moją udaną akcję z książeczką mieszkaniową i podałem mój email, jakby ktoś miał pytania, ale to był błąd, ponieważ zwrócił się do mnie jeden książeczkowicz i ja nie potrafiłem mu odpowiedzieć na proste pytanie, bo... już wywietrzało mi z głowy! :) Więc proszę o usunięcie ostatniego zdania z moim emailem, ponieważ już niewiele pamiętam i nie bardzo mogę pomóc - za dużo się w międzyczasie wydarzyło. Dziękuję, pozdrawiam!
Piotr

Anonimowy pisze...

Pokrótce opiszę mój przypadek: miałem książeczkę założoną w 1979 roku. Nagromadziło się tam około 27 tysięcy, plus 18 tys. premia gwarancyjna i ok. 5 tys. odsetki. Pod koniec zeszłego roku zacząłem przygotowywać się do operacji wyciągnięcia tych środków z banku, bez konieczności kupowania własnego M. Pierwsze co zrobiłem, to danie do wyliczenia dokładnie premii gwarancyjnej (jeszcze w sierpniu to zrobiłem, plus poprosiłem o analizę wyliczenia tej premii - dostałem grubaśny list z PKO, ponad 100 stron wyliczenia, z tym, że ważne tylko dwie ostatnie strony). Uwaga: premia naliczona została według stawki za I kwartał 2012, bo złożyłem wniosek w sierpniu, więc bierze się stawkę nie za poprzedni kwartał, a za ten wcześniejszy. W listopadzie śledziłem tę bardzo ważną tabelę, bo GUS uzupełnia ją mniej więcej od 20-go listopada (dane za III kwartał) i analogicznie: po 20-tym lutego - dane za IV kwartał, itd.:

stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm

Ta cena jest bardzo ważna, bo jest wprost proporcjonalna do premii gwarancyjnej, jaką dostaniemy. Tak więc po 20-tym listopada wiedziałem już, że jak złożę wniosek o likwidację książeczki do końca 2012 r., to premia będzie liczona według stawki: 4103zł, a jak złożę na początki 2013 r., to już według stawki 3915zł!!!! Bardzo duży spadek ceny metra! Więc i premię miałbym sporo niższą. Uwinąłem się tak: mama wymieniła dwa stare okna na nowe w swoim mieszkaniu, po czym ja scedowałem książeczkę na mamę (70zł) i mama zlikwidowała książeczkę z przysługującą premią na wymianę okien (tu: trzeba przedstawić akt własności mieszkania, był ze spółdzielni, i fakturę za wymianę okien w tym mieszkaniu). We wniosku o likwidację książeczki trzeba wpisać gdzie mają być skierowane te środki z książeczki, więc mama wpisała moje konto bankowe. W ten prosty sposób całkiem legalnie, bezboleśnie i z sympatyczna współpracą z PKO (centrum reg. w Poznaniu) wszedłem w posiadanie całego wkładu na książeczce, tj. ok. 50 tys. zł. Mogę teraz obracać tymi pieniędzmi, bo książeczki mieszkaniowe są oprocentowane jakoś symbolicznie, nie pamiętam ile, poniżej 1%. Podsumowując: pełny sukces! Polecam Wam też taką ścieżkę, z tym, że teraz cena za m2 spadła, więc premia będzie niższa. Wątpię też, żeby ta cena jeszcze wzrosła powyżej 4000, to chyba już nie wróci.

Anonimowy pisze...

Witam,

Właśnie sprawdziłem wg excela i oszczędzanie przez 2 lata od 1988r ostateczna kwota to 28 000zł premia gwarancyjna to ok 220zł. Czy coś źle liczę. Ciężko było by dostać premię kilku tysięcy zł o których niektórzy piszą. Prośba gorąca o odpowiedz.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Najlepiej udać się do oddziału PKO BP i wyliczyć premię. Nie kosztuje to majątku a będzie na pewno bardzo pożyteczne.

Planuję sam policzyć premię dla swojej książeczki i porównać z wyliczeniami + wpis na ten temat.

Anonimowy pisze...

Witam,

Od jakiegoś czasu czytuje Pana Blog. Także oszczędnościami próbuje odłożyć na mieszkanie.

Mam następujące pytanie czy ktoś ma lub wie czy warto zakładać książeczkę z bonusem oferowaną przez bank PKO:
https://www.pkobp.pl/klienci-indywidualni/oszczednosci/ksiazeczki/oszczednosciowa-ksiazeczka-mieszkaniowa-z-bonusem/

Obecnie rodzice przekazali mi książeczkę z premią gwarancyjną na oprocentowaniu 0,06!

Wpłaty co miesiąc od 1986roku. Uzbierane 24600zł,9523.63zł odsetek i 12094.14zł premii(wyliczenie bankowe).
Jako że skończyło mi się miejsce do wpłat i musiałbym wymienić na nową to poszedłem do banku. Bankowiec odradził mi dalsze wpłaty i odkładanie na czymś co lepiej pomnoży moje oszczędności.
Dowiedziałem się że nie wpłacając regularnie obniży się trochę premia ale i tak "więcej ugram na książeczce z bonusem".

Proszę o sugestię i ewentualne podjęcie tematu bo oferta wydaje się być bardzo korzystna.

Z poważaniem czytelnik bloga.

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Witam serdecznie.

Temat nowej książeczki wydaje się interesujący.
Przyjrzę się temu tematowi (m.in. jak działają premie i bonusy) i zrobię wpis na tem temat.

Co do starej książeczki to pracownik banku miał rację. Przy takim oprocentowaniu nie opłaca się dalej tam odkładać. Lepiej chyba korzystać z opisywanych ofert na tym i na drugim blogu: http://produkty-bankowe.blogspot.com/

DrogaDoWłasnegoM Darek pisze...

Przyjrzałem się tematowi nowych książeczek mieszkaniowych. Zapraszam do lektury i komentowania:

PKO BP - OSZCZĘDNOŚCIOWA KSIĄŻECZKA MIESZKANIOWA Z BONUSEM – czy warto?

Anonimowy pisze...

mam takie pytanie witam posiadam oszczednosciowa ksiazeczkje mieszkaniowa zalozona w 1986 roku wplaty byly po 500 zl na stare pieniadze i mam teraz na niej 420000 zl na stare a ostatnia wplata byla w 1992 roku czy moge jakos pieniadze te wyjac i ile ich jest czy to sa grosze jakies czy jak moze wiecie cos na ten tema t pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Witam.
Z arkusza do wyliczenia premii wynika, że z biegiem lat, jeśli wpłacamy pieniądze na książeczkę, premia gwarancyjna ulega zmniejszeniu. W moim przypadku, gdybym skończyła wpłacać na książeczkę w 2008 roku otrzymałabym większą premię niż w tej chwili po systematycznych wpłatach. Czy to jest możliwe? Bardzo proszę o odpowiedź w tej sprawie.
Pozdrawiam

Droga do własnego M. pisze...

Premia zależy przede wszystkim od ceny m2 w danym momencie. Stąd zapewne u szczytu bańki była ona największa.

Pracuję właśnie nad nowym wpisem na temat książeczek mieszkaniowych, gdzie zamieszczę wszystkie zebrane dotąd informacje.

sylwester szczepaniak pisze...

Czy na wymianę 2szt. okien należy się pełna premia gwarancyjna? W 2006r.bank wyliczył mi premię w wysokości 21000zł.Obawiam się że mogę otrzymać groszową sumę.Pozdrawiam.

Droga do własnego M. pisze...

Ktoś już opisywał podobny przypadek w komentarzu.

Jeżeli Twoja książeczka już się kwalifikuje na premię na cele remontowe (I część wpisu o książeczkach) to powinno to wystarczyć do wypłaty premii.

sylwester szczepaniak pisze...

Dziękuję za odpowiedż.Jeszcze jedno pytanie.Książeczkę założyłem w roku1977,ostatnia wpłata w roku1993.Zgromadzony wkład 94000zł.Czy bank wypłaci mi wkład+premię?Pozdrawiam.

Droga do własnego M. pisze...

Zgromadzony wkład może zostać wyliczony przez bank. Ten, który został zgromadzony przez Ciebie XX lat temu nie równa się temu dzisiejszemu. Proponuję udanie się do placówki banki i pozostawieniu książeczki do wyliczenia wkładu + premii.

Anonimowy pisze...

Droga Oszukana.
Kiedyś na KM zbierało się na wkład lokatorski-10% kosztu wybudowania mieszkania lub 20% gdy lokal miał być własnościowy. Nikt nie mówił o zakupie mieszkania. Resztę trzeba było spłacać w ratach.
Każda wpłata jest przeliczana na m2 mieszkania w/g ceny GUS dla daty wpłaty na KM. I te metry masz gwarantowane a nie całe mieszkanie.

Anonimowy pisze...

103zł to po denominacji. Ja patrzę na książeczkę mojej córki i wpłacałam wtedy 100 000 miesięcznie, a zarabiałam w tym czasie 2000000. I ledwo starczało na życie nie mówiąc o jego układaniu

Anonimowy pisze...

A co z umową najmu? Dostałam mieszkanie do remontu z urzędu miasta w banku poinformowano mnie że książeczka jest bezużyteczna bo nie jestem właścicielem. Tym samym moge sobie książeczke w buty wsadzić a pieniądze zgromadzone na niej podarować bankowi w prezencie bo na remont bądz co bądz trzeba zaciągnąć kredyt choć zgromadzone na niej pieniądze w zupełności by wystarczyły. Oto Polska właśnie i jej paranoje.

Blazej pisze...

Witam,

kupiłem mieszkanie na rynku pierwotnym, kredyt wziąłem w PKO i chcę zrealizować książeczki mieszkaniowe tegoż banku, gdy otrzymam klucze w celu wykończenia. Jednak dwie panie z okienka w PKO powiedziały mi, że to jest niemożliwe póki nie przedstawię pełnego aktu notarialnego. Mam notarialnie sporządzoną umowę kupna. Klucze odbieram we wrześniu. Chcę zacząć mieszkanie wykańczać zaraz po otrzymaniu kluczy. Zgodnie z umową deweloper ma jeszcze ok pół roku na przygotowanie i sporządzenie aktu notarialnego od wydania kluczy (normalna praktyka). Czy mając klucze w ręku i umowę kupna mieszkania i zgodę na użytkowanie muszę czekać pół roku zanim dostanę pieniądze z książeczki, na którą moi rodzice całe życie wpłacali bym mógł właśnie mieszkanie wykończyć?? To jest jakaś paranoja. Ktoś zna jakieś wyjście z tej sytuacji? Z góry dzięki!

Anonimowy pisze...

Syn kupił mieszkanie w Irlandii na które zaciągnął duży kredyt w banku irlandzkim.Aby otrzymać kredyt, musiał mieć 10% wkładu własnego. Czy w takim przypadku, przysługiwałaby mu premia gwarancyjna z książeczki założonej w latach 80.

Droga do własnego M. pisze...

Premia przysługuje do mieszkań kupionych w kraju.

Jeżeli syn nie może skorzystać z premii, to można zrobić cesję na kogoś z rodziny i może tamta osoba będzie w stanie spieniężyć książeczkę, np. po wykonaniu remontu.

Ahh, jakby to było cudownie, gdyby można za te książeczki kupić mieszkanie na Bahamach ;-)

Anonimowy pisze...

Książeczka założona 1989 roku, pieniążki systematyczne wpłacane co miesiąc (najniższe kwoty jakie można było wpłacać). Przy zebranej kwocie 7800zł wyliczono mi, że dostanę 11 800zł z premią gwarancyjną!!! po 14 latach oszczędzania!!!

Droga do własnego M. pisze...

Wielu z was zapomina, ze nasze Państwo zbankrutowało i stąd wygląda to takjak wygląda.

Anonimowy pisze...

Ja otrzymałam premię gwarancyjną, tylko najpierw poszłam do banku i dowiedziałam się jak i kiedy przysługuje mi premia abym jej nie straciła.

Droga do własnego M. pisze...

Wysokość premii zależy od metra kwadratowego mieszkania w Twoim województwie / mieście.

Anonimowy pisze...

popieram, też tak zrobiłam, pierwsze kroki skierowałam do banku... żeby nie było niespodzianek jw.

Anonimowy pisze...

witam, potrzebuję pomocy. czy da się wyliczyć premię gwarancyjną na podstawie wysokości wkładów w starych i nowych zł z datą wsteczną (na 1996 r)? pomóżcie, mąż wykradł mi dokument, świadczący, że miałam książeczkę i była na niej duża suma, a tak, sąd podzieli mieszkanie po połowie. pomocy

Anonimowy pisze...

Odswieze temat. Chce aktualnie skorzystac z mojej ksiazeczki po zakupie mieszkania.
Premia wyplacana jest na podstawie danych GUS o sredniej cenie m2.
Jak zmiana tego czynnika ma sie do tej premii? Nie mam pewnosci czy podskoczy wycena m2 czy raczej spadnie w najblizszym czasie 20-28 luty. Stad moje pytanie, czekac czy nie czekac ?

Darek M. pisze...

Premia wzrasta/spada proporcjonalnie do ceny m2. W założeniu ma ona starczyć na tyle samo m2 mieszkania co wtedy kiedy zbierało się kapitał.

Co do cen w najbliższym czasie to oczywiście ciężko powiedzieć. Przede wszystkim zależy to od regionu w którym mieszkasz. Np. w Poznaniu ceny m2 powinny spaść (są na tą chwilę wysokie). W innych miastach mogą z kolei wzrosnąć, ale jak będzie na prawdę to nikt nie wie :)

Anonimowy pisze...

Prosze o pomoc , mieszkam ponad 20 lat w Niemczech na stale , zeszlego roku latem mama przyslala mi moja ksiazeczke mieszkaniowa .czytalam w roznych forum i zdecydowalam mojej mamie przepisac na nia , a ona nie chce bo stwierdzila ze nie ma wartosci i za male grsze nie bedzie marnowala swojego czasu jazdamii zalatwianiu , majac 18 lat wyjechalam z Polski nie mam zadnege pojecia co do takich spraw i dlatgo prosze o madre rady co mam zrobic ta ksiazeczka jest w 1981 roku i ostatnia wplata 50.000,a oszczednosci 450.820 probowalam odczytac pieczatke ale ciezko teraz nie jestem pewna 1991 czy 1997 rok .dziekuje z gory za pomoc i przepraszam za bledy . Aleksandra

Anonimowy pisze...

Od 2006 roku chyba od 2006 weszło w życie rozporządzenie, że tylko ten otrzymuje premię z KM kto kupuje mieszkanie, bądź ma wspólność majatkową. Ja zlikwidowałam jedna książeczkę w 1992 roku na mieszkanie i z wkładem 4100000 dostałam 28700000, natomiast drugą likwidowałam w 2001 roku na zakup mieszkania i dostałam z wkładem 1450zł od 1995 r nic nie wpłacałam 7500zł.W 1992 roku musiałam mieć do spółdzielni 68000000zł wkładu, a w 2001 ochocho!

Anonimowy pisze...

Pan nie ma racji.Jest zasada i regulamin.Pan ma kupić mieszkanie tylko na siebie.Ksiażeczka wcześniej zcedowana na Pana po rodzicach.Jak Pan kupi swoje M wtedy wypłacą premie.

Anonimowy pisze...

żeby tylko nie wypłacić tworzą przepisy, kombinacje, oszustwo i złodziejstwo.PKO Polski komunista okradający.

Anonimowy pisze...

Mój ojciec w roku 1965 założył książeczkę mieszkaniową. Książeczka ta posiadała pełen wkład na mieszkanie własnościowe M3. Niestety książeczka uległa zgubieniu. Tata zastrzegł książeczkę. Po wydaniu mu "duplikatu" zostaliśmy bardzo niemiło zaskoczeni gdyż na "duplikacie" tym nie było historii wpłat na stare pieniądze jedynie saldo na nowe PLN wynoszące 10 zł. Czy w taki sposób ów "duplikat" wyglądać powinien? Nie mogę uwierzyć, iż z pełnego wkładu na mieszkanie własnościowe M3 zrobiła się kwota 10 PLN. Proszę o pomoc, radę.

Arek K pisze...

Hej, czy jest możliwość uzupełnienia arkusza do obliczenia premii gwarancyjnej o oprocentowanie w późniejszych latach lub podania gdzie mogę to znaleźć? Pozdrawiam Arek

Darek M. pisze...

Sam wyliczałem premię dla siebie i ostatecznie i tak wypłacili mi 250zł mniej :) To jest nawet dla mnie jakaś magia. Postaram się o nowy, uaktualniony wpis.

Prześlij komentarz