wtorek, 18 października 2011

Ceny mieszkań spadają

Źródło: http://biznes.interia.pl


Tak jak przewidywałem, ceny mieszkań ciągle lekko spadają. Przeglądając artykuły na ten temat natknąłem się na artykuł:

Tytuł artykułu szokuje, jednak jeżeli o mnie chodzi to nie do końca w niego wierzę. Wg autora średnia cena za m. kw. w Krakowie wynosi obecnie 6970zł, co jest równe cenie mieszkań z końcówki 2006 roku.


Średnie ceny mieszkań w III kw. 2011 r. w zł za m kw.:

Źródło: http://gospodarka.gazeta.pl


Będąc na targach i rozmawiając z przedstawicielami deweloperów zauważyłem ciekawe zapewnienia większości z nich, że ceny małych mieszkań (2-3 pokoje) aktualnie oferowanych jak i tych przyszłych na pewno nie będą spadać, bo jest na nie ciągły popyt. Jedna z pań nieźle się ze mną kłóciła i była gotowa założyć się, że mieszkania oferowane przez nią z terminem odbioru pod koniec 2013 roku na pewno nie stanieją.


Powody do obniżki cen

Przy obecnej sytuacji rynkowej jestem na prawdę w szoku, jak można wciskać ludziom taką ciemnotę. Owszem ceny są już niższe od rekordowych, jednak wciąż o wiele wyższe niż w wielu krajach Europy.

Choćby zaostrzenie przyznawania kredytów, które wejdzie wraz z początkiem 2012 roku (reszta zapisów Rekomendacji S) spowoduje spadek zdolności a przez to możliwość zaciągania kredytów na tak drogie mieszkania przez wiele osób.

Dodatkowo wiszący w powietrzu kryzys finansowy może wprowadzić małe zamieszanie na rynku. Potrzeba dokapitalizowania banków oraz wstrzymanie akcji kredytowych przez banki ze względu na wyższe wymagania co do kapitału własnego.


Licząc na spadki cen, klienci odwlekają decyzje o zakupie.

Jest to nagłówek innego artykułu z gazety Rzeczpospolitej. Z analiz autorów serwisu ekonomia24 wynika, że tylko najtańsze mieszkania w cenie do 200 tys. zł znajdują kupców bez większych problemów. Kolejnym ważnym wnioskiem wynikającym z artykułu jest to, że na poprawę sytuacji na rynku nieruchomości czeka 40 procent ankietowanych.



Klienci dyktują warunki na rynku

Poniższy wykres przedstawia ostateczne ceny transakcyjne w stosunku do cen wyjściowych.

Źródło: http://www.bankier.pl/

Jak widzimy, obecnie możemy liczyć na obniżkę ceny o średnio 3,2% w stosunku do ceny ofertowej.


Kształtowanie cen nieruchomości wg doradców

Ciekawy artykuł na temat ankietowanych doradców nieruchomości oraz tego, jak przewidywali wzrost cen w tym roku:

Źródło: http://www.bankier.pl/


Poniżej natomiast możemy zauważyć rzeczywisty ruch cen mieszkań:

Źródło: Open Finance

Wskaźnik cen transakcyjnych dokonywanych przez klientów Open Finance i Home Broker uwzględnia inflację, a za wartość bazową (1000pkt) została przyjęta cena mieszkań z końca 2007 roku. Może on nie być do końca obiektywny z wiadomych przyczyn.


Roczna i miesięczna zmiana cen (wrzesień 2011):

Źródło: Open Finance i Home Broker na podstawie transakcji przeprowadzonych przez klientów firmy.


Wnioski

Wszystkie napływające informacje sprawiają, że przewiduję dalszy spadek cen mieszkań, który może w końcu doprowadzi do tego, że w połowie czy końcówce przyszłego roku jak sytuacja pozwoli, nabędę swoje upragnione „M” lub też zacznę pomału budowę domku jednorodzinnego.

3 komentarze :

Filon pisze...

Znasz może jakąś dobrą stronę, na której można by obejrzeć historyczny wykres cen mieszkań (i ewentualnie wynajmu) w różnych miastach w Polsce?

DrogaDoWłasnegoM pisze...

Trochę informacji na ten temat można znaleźć na tych stronach:
- http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1120_PLK_WAI.htm
- http://www.stat.gov.pl/gus/5840_3031_PLK_HTML.htm
- http://www.stat.gov.pl/gus/5840_4671_PLK_HTML.htm

Anonimowy pisze...

Hej, ja również obserwuję ruchy cen rynku nieruchomości i oczekuję urealnienia. Myślę, że czynnikiem kształtującym ceny mieszkań w przyszłości będzie demografia. A z niej wynika, że zaczyna się okres "oddawania" mieszkań przez wyż demograficzny lat 50tych i coraz mniej młodych potrzebujących. Trwające inwestycje to dużo dodatkowych mieszkań, a bardzo niskie koszty budowy własnego domu (np. szkieletowego) i w zasadzie w ciągu 5lat przewiduję spadek cen nieruchomości przynajmniej o 30-50%.

Prześlij komentarz