sobota, 29 czerwca 2013

Całkowity demontaż OFE, czyli nacjonalizacja sposobem na załatanie dziury budżetowej


Od kilku dni w mediach aż huczy od nowych propozycji rządowych. W środę przedstawiony został raport działania Otwartych Funduszy Emerytalnych przez 14 lat ich istnienia.

Nie sposób pominąć tematu skoku stulecia na niewyobrażalne pieniądze przyszłych emerytów ulokowane w OFE.

Z drugiej strony, nie należy zapominać o tym, że demontaż OFE Rząd rozpoczął już w maju 2011 roku, kiedy to „czasowo” zmniejszono składkę do OFE z 7,3% do 2,3%. Po tych zmianach, wypłaty z tego filara stanowiłyby w porywach 1/5-1/8 wartości przyszłych świadczeń emerytalnych.



O co tak naprawdę chodzi?


Coś co wiele osób przewidywało od dawna stało się faktem. Rząd zamiast zająć się poprawą Państwa Polskiego idzie po najniższej linii oporu nacjonalizując pieniądze z OFE.

Po co trudzić się ciężkimi tematami jak emerytury pomostowe, walczenie z przerośniętą administracją publiczną, ułatwieniami w prowadzeniu biznesu w Polsce, skoro można jednym ruchem przejąć miliardy złotych (przeszło 100 mld zł) i odsunąć problem z narastającą dziurą budżetową na wiele lat.

Dług sektora publicznego i dług sektora bez OFE w latach 1999 – 2012:



Za te kilka / kilkanaście / kilkadziesiąt lat wszyscy już zapomną o tym, skąd wzięły się problemy. Do tego czasu aktualnie rządzący w takim wieku, że nie będzie to dla nich problem. Nie ma to jak podrzucać zgniłe jajo kolejnym pokoleniom.

Swoją drogą termin publikacji propozycji reformy emerytalnej tuż przed rozpoczęciem wakacji nie mógł być lepszy ;-)

Czas przejść do meritum, czyli proponowanych zmian.


Warianty wg Rządu


Tak naprawdę wariant jest jeden, przenieść pieniądze do ZUS, cała reszta to tylko podkładka, złudzenie, że jest jakiś wybór.


1.      Wariant pierwszy - likwidacja części obligacyjnej OFE

W tej propozycji środki zainwestowane przez OFE w obligacje Rządowe miałyby został przejęte przez ZUS a następnie umorzone. Tym samym spadłoby zadłużenie naszego kraju, wg szacunków byłby to spadek zadłużenia o ok. 13%. Dodatkowo składka do OFE (część inwestycyjna) wzrosłaby do 2,92%, co odpowiada 40% limitowi inwestycji w akcje przy pierwotnym poziomie składki w wysokości 7,3%). Nowe OFE miałyby zakaz inwestowania w obligacje rządowe. Mogłyby natomiast inwestować w prywatne papiery dłużne.


2.      Wariant drugi - dobrowolny wybór pomiędzy ZUS a OFE

 Ubezpieczeni mieliby sami zdecydować do którego II filara chcieliby należeć, czy tak jak dotychczas do OFE czy do II filara w ZUS. Co ciekawe osoby, które pozostaną w OFE miałyby możliwość w przyszłości przejścia do ZUS, natomiast te które już raz znajdą się w II filarze ZUS już z niego nie uciekną.


3.      Wariant trzeci – dobrowolność z dodatkową składką 2% z naszej kieszeni

W tym wariancie przyszli emeryci mieliby wybór przeniesienia całości środków do ZUS lub ich części. W przypadku przeniesienia do ZUS, środki aktualnie ulokowane są w akcjach i innych instrumentach finansowych byłyby w bliżej nie określony sposób stopniowo spieniężane przez ZUS lub firmy zewnętrzne wyłonione w przetargu.

Natomiast w drugim przypadku – pozostania w OFE, do ZUS i tak będzie trafiało 17,52% z 19,52% całośći składek na ubezpieczenie emerytalne. Do OFE trafiłoby zaledwie 2% a dodatkowe 2% ubezpieczeni musieliby wyłożyć z własnej kieszeni.


Pozostałe zmiany

Wszystkie warianty przewidują gwarancję minimalnej emerytury. W trzecim wariancie wartość gwarantowanej emerytury byłaby natomiast 10% niższa niż w pozostałych przypadkach.

Jest jeszcze jedno ale. We wszystkich wariantach, środki mają być wypłacane emerytom tylko przez ZUS. Te już na 10 lat przed emeryturą miałyby być stopniowo przekazywane z OFE do ZUS.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o tym, że przejście do ZUS byłoby dokonane domyślnie, tj. w przypadku, gdy nie wyśle się odpowiedniej deklaracji. Jak wiadomo, większość społeczeństwa jest bierna (w tym roku niemal 80% osób została wylosowana do OFE), to zdecydowana większość trafiłaby właśnie do ZUS, tak jak oczekuje tego Rząd.


ZUS osiąga lepsze wyniki jak OFE?!


Na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej można zobaczyć dwa ciekawe zestawienia wyników inwestycyjnych i ich wahań:




Jak widzimy nie ma lepszego funduszu jak ZUS II, czyli środków zapisanych na subkoncie ZUS po obniżeniu składki do OFE. Fundusz, który zarobił 5,7% w czasach bessy, chciałbym, żeby był taki na rynku ;-)

Trzeba zwrócić uwagę na jedną fundamentalną rzecz: OFE wypracowało zyski inwestując prawdziwymi pieniędzmi, natomiast wyniki ZUS to tylko zapisy elektroniczne, forma umowy międzypokoleniowej. Te które trafiły do ZUS natychmiast zostały wypłacone obecnym emerytom.

Jeżeli za kilkadziesiąt lat będzie miał kto pracować w Polsce i wpływy z podatków pokryją sumę wypłat emerytur to jest cień szansy, że pieniądze te zobaczymy na starość. Tylko jak się to ma względem przewidywanej demografii … .


Po co była reforma OFE w 1999 roku?


No właśnie bardzo dobre pytanie. Najpierw władze twierdziły, że reforma będzie czymś wspaniałym, że da nam pełne bezpieczeństwo na starość, by z czasem zmieniać ton wypowiedzi na bardziej stonowany:
Nie wiadomo, czy emerytury zapewnią nam tak dostatnie życie, …, emerytury będą niskie, jeżeli dodatkowo nie zaczniemy odkładać pieniędzy w III filarze, …, emerytury zapewnią nam jedynie wegetację na starość – trzeba samemu odkładać na starość.

Czy ktoś potrafi teraz odpowiedzieć na zadane pytanie?
Czy reformę wprowadzono po to, by OFE mogły zarobić dla siebie i przejeść pieniądze przyszłych emerytów? Teraz z wielomiliardową stratą na wynagrodzenia dla ich pracowników, prezesów i właścicieli mają z powrotem wrócić do ZUS?!

Opłaty pobrane od członków OFE w latach 1999-2012 (mln zł):




Błędy reformy OFE


Niewątpliwym błędem na starcie OFE było wprowadzenie oderwanych od rzeczywistości opłat. Już na starcie zabierano 7% wpłaconej składki, a przecież do tego dochodzą opłaty za zarządzanie liczone od całość ulokowanego kapitału (od 0,54% rocznie do 0,276%, z kwotowym ograniczeniem 186 mln zł rocznie).

To nawet złodziejskie polisy inwestycyjne sprzedane tysiącom osób przez naganiaczy pobierają niższe opłaty – odsyłam do wpisu: Polisy inwestycyjne – opłaty.

Przez 14 lat funkcjonowania OFE, wszystkie opłaty wyniosły aż 17 mld 397 mln zł!!!

Z czasem opłaty zostały nieco obniżone (do maksymalnie 3,5%), jednak moim zdaniem są one nadal za wysokie. Przede wszystkim powinny one jeszcze mocniej zależeć od osiąganych przez PTE (Powszechne Towarzystwa Emerytalne) wyników.


Argumenty za likwidacją OFE


Niestety ale do zmian w OFE, a pewnie w jakimś niewielkim stopniu nacjonalizacji OFE przyczyniły się bzdurne przepisy i naciski Komisji Europejskiej. Obecnie większość OFE należy do zagranicznych instytucji. Po zmianach, których domagała się KE, tj. w możliwości inwestowania przez OFE w większym stopniu na rynkach zagranicznych (wzrost z 5% do 30%), zapewne centrale OFE przerzuciłyby kapitał na tamtejsze rynki. Tym samym mogłoby to być dodatkowe narzędzie pompujące zysk spółek matek.


Wnioski


Po ostatnich posunięciach Rządu przestaję mieć jakiekolwiek złudzenia co do emerytury otrzymywanej od Państwa. Powtarzałem to już wielokrotnie, że jeżeli chcemy mieć wyższą emeryturę a wegetacja nie jest dla nas to musimy sami się o nią postarać.

Wszystkie obecne składki nie są niczym innym jak zwykłym podatkiem. Pieniędzmi, których najpewniej nigdy już nie zobaczymy.

Osobiście jestem wściekły, że już nigdy nie będzie szans na normalność. Jestem patriotą, chyba nawet często zbyt nadgorliwym, pisząc choćby ten wpis: Kupuj polskie produkty, jednak teraz zaczynam poważnie myśleć nad wyjazdem z kraju choćby na kilka lat, żeby nie oglądać tej farsy pt. „Rząd łata dziurę budżetową”. Przeinaczanie rzeczywistości to coś, co rządzącym wychodzi naprawdę świetnie.

Więcej:



3 komentarze :

Anonimowy pisze...

Dobry wpis, pół Polski wyjedzie, sam zobaczysz.

Droga do własnego M. pisze...

Z tą połową to przesada. Niestety obawiam się, że wielu młodych co wyjechało, już nie wróci.
A do nich dołączą kolejni.

Lixen pisze...

Ja tam dawno przestałem wierzyć w państwową emeryturę. Niestety możliwości indywidualnego odkładania miałem dość marne, dopiero w zeszłym roku zacząłem, ale do emerytury jeszcze 37lat więc nadrobie. Bedą ochłapy z ZUS i dodatek z własnych inwestycji.

Prześlij komentarz